13 grudnia 2016

Zapach pierniczków, święta już blisko

Ostatnia niedziela była dla mnie pracowita, w sumie był taki cały weekend. Cóż, święta zbliżają się wielkimi krokami. Dla Was moi Kochani zapewne równie pracowity, zabiegany, może zakręcony?

Prezenty kupione, no poza dwoma drobnostkami... W tym tygodniu wysyłam tradycyjne kartki świąteczne. Tak, tradycyjne - wirtualnie nie przekażę bliskim opłatka, a przecież to taka piękna, polska tradycja. Generalne porządki zrobione zarówno w domu, tak materialnie, jak i duchowo :) Pierniczki upieczone, zostało tylko przyozdobienie ich słodkim, białym lukrem. 




Ozdobienie mieszkania - tegoroczne przystrajanie musiałam zostawić na najbliższy weekend, a to dlatego, że obecnie w domu mam magazyn meblowy ;) Mój Maż wykonuję kuchnię na zamówienie i nie było innej możliwości, tak więc muszę jeszcze troszkę wytrzymać. I najciekawsze zajęcie, bo w tym roku będzie w nim uczestniczyła moja 20 miesięczna Córeczka, czyli ubieranie choinki w migoczące, kolorowe ozdoby świąteczne.

Bardzo lubię ten czas, niby mroźny (no może nie w tym roku), ale zarazem bardzo gorący. Pełen  miłości, nadziei, ciepła, wyrozumiałości. Lubię wyciągać wnioski z całego roku, zastanowić się nad tym, co w sobie samej muszę doszlifować, gdzie zabrakło mnie dla innych, jak to naprawić i gdzie mogę troszkę wyluzować ;) Najważniejsze, żeby nie tylko w tym okresie świątecznym być otwartym na drugiego człowieka i zawsze kierować się miłością :)


3 komentarze:

  1. I jak po świętach i nowym roku? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham zapach pierczników <3 do tego posypane cynamonem. Rozpływam się, jeśli w drugiej dłoni jest kakao

    OdpowiedzUsuń