3 marca 2016

03.03.2016

Poleciałam na Marsa ;) 
tak najłatwiej się wytłumaczę z mojej nieobecności na blogu, niestety takie irracjonalne wytłumaczenie jest łatwiejsze niż nasze życie. Czasami chcielibyśmy tak dużo zrobić, a nie zawsze się da mimo szczerych chęci. To doba za krótka, to los płata figle, to prąd wyłączą, to dzieciątko ząbkuje, to dopada zmęczenie, bezsilność, a może jeszcze inna sytuacja, inny człowiek spowoduję, że właśnie nie jest tak, jak planowaliśmy by było. Niekiedy "za mało" znaczy "za dużo", a "za dużo", znaczy "za mało". Powiem Wam moi Kochani luty 2016 był dla mnie bardzo długim miesiącem i nie dlatego, że trwał jeden dzień dłużej. Tutaj pozdrawiam gorąco wszystkich urodzonych 29 lutego, którzy nareszcie obchodzili swoje urodzinki :)

No dobra, to tyle z krótkiego wstępu. Do usłyszenia w weekend! :)


1 komentarz:

  1. U mnie też luty był ciężki, całkowity brak motywacji.
    Powodzenia
    _____________
    Pozdrawiam MARCELKA ♡

    OdpowiedzUsuń