27 listopada 2015

Black Friday... a u mnie pierniczki :)

Zamiast szaleństwa zakupowego mnie dziś ogarnęło szaleństwo wypieków :)
Przecież już czas zrobić pierniczki świąteczne, by przez kilka tygodni szczelnie zamknięte skruszały i były niebiańsko pyszne w święta. Zapach roznosił się w całym domu, blat pokrywała cienka warstwa mąki, a ja z wielkim uśmiechem na twarzy, co 8-10 minut wykrajałam nowe pierniczki. Oczywiście pamiętałam by udokumentować ten, jakże przyjemny czas... 








Nawet mój Mąż postanowił uwiecznić moją pracę zdjęciem ;)







W niedziele ozdabianie pierniczków, kolorem i ozdobami z cukru, mniam! 




1 komentarz:

  1. my już też pierniczymy. tzn dzieci, ja tylko sprzatam. i trwa to dłużej, niż całe pieczenie. hihi

    OdpowiedzUsuń