17 grudnia 2014

Za tydzień Wigilia!

Szybciutko mi to zleciało, Wam też?  
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że każdy dzień mija mi błyskawicznie, a moja doba powinna mieć przynajmniej te... 30 godzin. Niestety ma mniej, odliczając od tego codzienne obowiązki, sen jak i przyspieszone wykańczanie mieszkania, zanim nasz Aniołek pojawi się na świecie. To wszystko powodują, że zanim się obejrzę wybija północ. 




Chyba, jak większość z Was oczekuję Świąt Bożego Narodzenia. Ta rodzinna, domowa atmosfera, składanie życzeń, wspólny posiłek i kolędowanie, pasterka o północy... Jeszcze przydałby się śnieg ale jak go nie ma to trudno, najważniejsi są ludzie, z którymi ten czas spędzamy.  Tak, właśnie tego mi trzeba i pewnie Wam moi Kochani też!
Porządki zrobione, mieszkania udekorowane, pierniczki gotowe i schowane do pudełka na ciasteczka? :)




Ja w tym roku dość szybko zajęłam się dekoracją mieszkania, może dlatego, że tak bardzo to lubię. Ponadto w ostatnią sobotę poprosiłam Męża o kupienie choinki w doniczce i postanowiłam, że ubierzemy ją już teraz. Ma tylko metr ale jak na naszą pierwszą pachnącą i świąteczną choinkę - jest idealna. Oczywiście ozdabianie jej odbyło się w późnych godzinach nocnych od 23.30 do pierwszej w nocy. Tradycyjnie jak w każdym polskim domu nadszarpnęły się lampki i trzeba było je naprawiać :))








To co, u Was już świątecznie? :)

Ps. nawet drzwi na klatce mają świąteczny akcent ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz