12 września 2014

Nareszcie! :D

Witajcie Kochani! :)
Jak ja się za Wami stęskniłam i za swoim blogiem... jak dobrze tutaj wrócić. Dziś jeszcze bez zdjęć, o muszę odszukać w tym małym, domowym sajgonie aparat i porobić jakieś ciekawe zdjęcia. Ostatnie miesiące były bardzo wyczerpujące, nie tylko dlatego, że była cała masa rzeczy do zrobienia, ale do tego zawsze były jakieś komplikacje... To coś uszkodzonego zakupiliśmy, to w międzyczasie szyba pękła, to lodówka dotarła zepsuta - mówię Wam istny zawrót głowy i nerwów. Mam nadzieje, że te największe nerwy już za nami :) 

W naszym mieszkanku nie ma jeszcze mebli - żyjemy na kartonach. Ściany są, sufity podwieszane są, podłogi wszystkie są, łazienka zrobiona (chociaż bez mebli umywalki
i szafki). Kuchnia w połowie - no to tak w skrócie :) Jedna ogromna zmiana, to nasze mieszkanie, a druga jeszcze ogromniejsza, o której do tej pory wiedziała najbliższa Rodzina i Przyjaciele, to taka, że spodziewamy się Malutkiego Lokatora. Prz ogromna radość, łzy szczęścia i serce już wypełnione mnóstwem miłości - to moja reakcja na tak cudowną wiadomość :)

No tak, to tyle zmian w przeciągu jednego lata, jednych wakacji. A u Was Kochani? Mam nadzieję, że te wakacje były dla Was fantastyczne, pełne wypoczynku, niezapomnianych chwil, radości i pięknych wspomnień :)

Do usłyszenia na dniach, buziaki dla Was :)


5 komentarzy:

  1. Hej zapraszam do mnie na konkurs może Ci się coś przyda do nowego mieszkania :) http://conchitahome.blogspot.com/2014/09/geometryczne-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,ze wróciłaś.Mam nadzieję, ze na dluzej. Czekam na wspaniałe zdjęcia mieszkania.Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam :)
    Jeśli chciałabyś odświeżyć wygląd swojego bloga serdecznie zapraszam do przejrzenia naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga
    Z chęcią zmienimy dla Ciebie wygląd twego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, bardzo fajny blog, polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło Cię tu widzieć znowu, bardzo lubię czytać Twoje wpisy. Są bardzo inspirujące. Pozdrawiam Cię ciepło i czekam na kolejne notki.

    OdpowiedzUsuń