24 stycznia 2014

gorący czajnik elektryczny

W tak mroźne i zimne dni, gdzie temperatura sięga nawet -24 stopni (w niektórych regionach Polski) każdy z nas ma ochotę na coś gorącego. Po powrocie z pracy, zakupów, spotkania z przyjaciółmi mamy ochotę na gorący kubek herbaty z cytryną, imbirem, sokiem malinowym, a może przepyszną dużą szklankę słodkiej czekolady z dodatkiem cynamonu... 

Przez ostatnie cztery dni siedziałam w domku i próbowałam pozbyć się choroby (już jest lepiej!) oczywiście do tego pijąc codziennie po dwa, nawet trzy ogromne dzbanki herbaty, czy wody z cytryną, niestety mój czajnik elektryczny po siedmiu latach wiernego służenia postanowił iść na emeryturę i stąd też dzisiejszy temat wpisu. Poszukując zastępcy mojego 'wiernego staruszka' znalazłam niezłe perełki w sieci, oto one :-)


Bugatti

Eva Solo

 taki o bardzo powiedziałbym butelkowym kształcie, jeśli nazywamy go czajnikiem ;-)

Eve

Novel - czajnik składany


 Przy całej reszcie to ten wygląda na bardzo skromny czajnik elektryczny :-)

Sunbeam Designer Series Glass Kettle


Mój numer jeden - może jest zwykły, ale dla mnie wygląda fenomenalnie, zresztą co tu dużo mówić jestem zwolenniczką marki KitchenAid :-)

Aristan - KitchenAid 

QP 

Ostatni z wszystkich, który zaraz po KitchenAid jest moim faworytem :-)

Sorapot

Sądzę jednak, że każdy z nich we wnętrzu kuchni będzie prezentować się oryginalnie i wręcz wyjątkowo. Przecież kuchnia to takie wyjątkowe miejsce, może i warto zainwestować w wyjątkowy czajnik elektryczny? :))

4 komentarze:

  1. Podoba mi się ten ostatni. Fajnie wyglądałby w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto! Takiego bloga szukałem! Dodaję go do tworzonej przeze mnie bazy najlepszych polskojęzycznych blogów o projektowaniu http://oprojektowaniublogi.blogspot.com/. Mam nadzieję na owocną współpracę. Ściskam, Piotr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :)

      Pozdrawiam!

      Usuń