5 marca 2013

wanilia, zielona herbata, cytrynka, orchidea... czyli zapach we wnętrzu

Zapach tak wiele znaczy... niewidoczny, a działa na nasze zmysły.

Uwielbiam wchodzić do domu i czuć delikatną woń herbaty zielonej z nutką cytryny.
To jest mój lubiony zapach jaki kupuję w sklepie, chociaż nie ukrywam, że przekonują się również do innych przyjemnych aromatów. Choćby ten, który odkryłam całkiem niedawno, a mianowicie nuta jaśminu, bergamotki połączona z pięknym aromatem drzewa sandałowego i cudownej wanilii... Szaleństwo! :)

Coraz więcej producentów, sklepów poleca najnowsze zapachy do domów. Na niektórych stronach internetowych można nawet dobrać sobie odpowiedni kolor i kształt dyfuzora, do tego kolorowe, zwijane, proste patyczki rattanowe i swój ulubiony olejek zapachowy. Czyż nie jest to ciekawe? Oczywiście, że tak, bo nie tylko sprawi, że w mieszkaniu będzie unosił się piękny zapach ale może być ciekawym dodatkiem w łazience, przedpokoju czy salonie. Bo oczywiście kuchnia ma własne przyjemne zapachy, jak aromat świeżo zmielonej kawy, zapach pieczonego ciasta, czy mieszanki ziół.




3 komentarze:

  1. Mam podobnie jak ty. Jednak dla mnie zapachy muszą być subtelne, najlepiej jak jest to delikatny aromat cytrusowy. Nie znoszę ciężkich dusznych, przetłaczających zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam zapachy, delikatne ale intensywne:)) fajny post, warty przeczytania :)))
    Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, zapach przywodzi piękne wspomnienia, też lubię jak w domku ładnie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń