29 października 2012

Oranżeria, czyli zielono mi ;)

Jedno z moich marzeń, to moja własna oranżeria, gdzie będę mogła zatrzymać lato, 
które tak szybko przemija.


Oranżeria nazywana również ogrodem zimowym. Może to być niewielki budynek parterowy, oczywiście odpowiednio ogrzewany, wolno stojący, czy też duży oszklony taras, który jest na wyciągnięcie stopy ;) Kiedyś takie miejsca budowano w ogrodach pałacowych czy parkach, dziś może ją mieć każdy. 



Zanim założymy takie miejsce musimy określić usytuowanie naszego ogrodu względem stron świata, żeby później nie mieć problemu z roślinami, którymi będziemy się zajmować. Najkorzystniejsze nasłonecznienie będzie od strony południowej, nawet podczas krótkich zimowych dni. Usytuowanie oranżerii od strony wschodniej jest najkorzystniejsze wtedy kiedy planujemy aby w naszym ogrodzie zimowym znalazła się jadalnia czy też pracownią. Natomiast dla osób o duszy i dłoniach artysty polecam stronę północną, tam powstające dzieła nie będą narażone na silne słońce. Pamiętajmy również o odpowiedniej wentylacji i nawadnianiu roślin znajdujących się w naszym zamkniętym ogrodzie. W trakcie budowania kompozycji weźmy pod uwagę siłę wzrostu roślin, te które najszybciej wznoszą się w górę niech staną przy ścianach, a mniejsze na brzegach.



Może tam będę miała o wiele więcej kolorowych kwiatów.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz