20 września 2012

i herbatka...

U mnie już zawitała jesienna aura, a mianowicie codziennie pod wieczór (na rozgrzanie) piję herbatę. Tą sypaną czarną, to smakową malinową, a ostatnio nawet zakupiłam pomarańczową... mmm pyyychota! Żeby to tylko była herbatka na jesienne dni... 
Wczoraj spacerując po Starym Rynku postanowiłam zahaczyć o księgarnię
i zakupić książkę na te magiczne jesienne dni. 
Krótki obchód, kilka recenzji i strzał w dziesiątkę... ale o książkach dopiero pod wieczór. 
Teraz zachęcam do smacznej aromatycznej herbaty, oto moja :-)))










do herbatki oryginalne francuskie Truffes ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz