10 kwietnia 2017

Taboreciki z pokrowcami w kwiatki DIY

Cześć i czołem Kochani,
ciągle gdzieś jestem, a nie tu z Wami... ale dziś kieruję do Was kilka słów ;)


Już w najbliższy weekend mamy Święta Wielkanocne, zapewne Wasze domy, mieszkania są pięknie udekorowane. Wiosenne pastelove kolory to tu, to tam. Bazie w wazonie, czy młode gałązki brzozy, do tego baranki, kurczaczki, jajeczka, zajączki i fantastyczny zapach rzeżuchy. Już się rozmarzyłam. Ja zaczynam dekorowanie dopiero od środy, więc mam nadzieję, że uda mi się choć w Wielką Sobotę wrzucić dla Was kilka ciekawych wielkanocno-wiosennych zdjęć.

Pomimo ciągłego zabiegania, ostatnio postanowiłam odmienić swoje drewniane taborety w kuchni. Jakieś dwa lata temu kupiłam je z przeznaczeniem do kuchni, poza tym, że zostały pokryte bezbarwnym lakierem do drewna, nic już z nimi nie robiłam. A tu nagle ostatnio mały błysk, może by tak je troszkę odmienić, dodając im troszkę miękkości i nutki wiosny. Chwyciłam czym prędzej za skrawki materiału, które miałam pochowane w szafie, nitkę, igłę i sznurek bawełniany. Odwróciłam taboret, nitką zaznaczyłam sobie gdzie ma być obszycie ręcznie wykonane (jakieś 7-8 cm dalej od krawędzi taboretu, taki zapas materiału). Można również zaznaczyć kredą, flamastrem czy szpilkami. Zapas przeszywam nitka na około, tak aby móc przeciągnąć w środku przeszycia sznurek i gotowe. Na taborecie tylko ściągnęłam wszystko, związałam i mam coś nowego ;) Można je zdjąć, wyprać i na nowo ubrać.








Na dwóch taboretach już są, pod nimi dodatkowo włożyłam płaskie poduszki, aby było troszkę przyjemniej siedzieć, zdecydowanie jest miękko i wiosennie. 

Do usłyszenia! :)

8 lutego 2017

Domek do zabawy

Każdy z nas marzy o własnych czterech kątach. Ten nasz idealny, wyśniony,
w którym wszystko jest tak, jakbyśmy tego chcieli. Mam wrażenie, że marzymy o tym od najmłodszych lat. Już małe dzieci chcą mieć swój własny, niekiedy ciasny ale domek. Budują go z poduszek, kocyków, prześcieradeł i innych przedmiotów będących pod ręką. 

Ostatnio taki pomysł, dość często przychodził do główki, mojej niespełna dwuletniej Córeczce. Rano się budzimy, a ona zakrywa nas kołdrą i mówi: "Domek!". Po śniadanku leci do pokoju, przerzuca poduszki, ciągnie koc jeden, drugi i za chwilę woła mnie: "Mamusiuuuu, domek! Zbudujesz?" I tak na okrągło... Ja bardzo lubię porządek i kiedy każdy przedmiot ma swoje miejsce, jednak przy dziecku... hmm jest to dość trudno w osiągnięciu. Dlatego sprząta się na bieżąco :) 

Musiałam coś wymyślić, by poduszki i koce nie były wciąż na środku każdego pokoju. Postanowiłam, że z Mężem zbudujemy mini domek. Nie jest on jeszcze skończony ale przedstawię Wam kilka zdjęć z naszej nocnej pracy. Najlepsze niespodzianki są przecież rano, kiedy rodzice padają na twarz, a radość dziecka jest jak zastrzyk najlepszej mocy :)

Jeszcze trzeba oprawić okienka i wstawić podłogę.









Więcej zdjęć, jak domek zostanie podrasowany :)


25 stycznia 2017

25 dzień Nowego Roku

Już tyle dni minęło, a mnie tutaj zabrakło :) no tak... Nowy Rok nie zaczął się tak wesoło, jak spędziłam Sylwestra ale cóż plany planami, a życie daje nam własny scenariusz. Chociaż nie zawsze się z nim zgadzamy, jeśli zabiera nam kogoś w rodzinie, prawda? 
Jak Wasze zdrówko Kochani, w tym sezonie sporo wirusów grasuje, na około ciągle ktoś chory, podziębiony, kaszlący i kichający :) Przez mój domek też przemknęło przeziębienie, już po wszystkim. Teraz będzie tylko lepiej, w to wierzę :-) Trzeba tak myśleć. Czasami życie doświadcza po coś, po to by być silniejszym, po to by czegoś nauczyć, po coś...

2017 Rok - nie miałam kiedy złożyć Wam życzeń, spóźnione ale szczere. Cudownego Roku, pełnego radości, przygód i miłości, nie tylko od ukochanych osób, ale również od tych spotkanych na ulicach, bezinteresownej serdeczności i życzliwości! 


 2016 na Instagramie ;)



Nowy Rok, nowe wyzwania zarówno życiowe, jak i blogowe. Czy coś się uda zrealizować, czas pokażę ;) Troszkę zmian chciałabym wprowadzić na blogu, a zaczęłabym od przeniesienia strony ale wszystko po kolei :)

To do usłyszenia, jeszcze raz gorąco Was witam w Nowym Roku :)))

13 grudnia 2016

Zapach pierniczków, święta już blisko

Ostatnia niedziela była dla mnie pracowita, w sumie był taki cały weekend. Cóż, święta zbliżają się wielkimi krokami. Dla Was moi Kochani zapewne równie pracowity, zabiegany, może zakręcony?

Prezenty kupione, no poza dwoma drobnostkami... W tym tygodniu wysyłam tradycyjne kartki świąteczne. Tak, tradycyjne - wirtualnie nie przekażę bliskim opłatka, a przecież to taka piękna, polska tradycja. Generalne porządki zrobione zarówno w domu, tak materialnie, jak i duchowo :) Pierniczki upieczone, zostało tylko przyozdobienie ich słodkim, białym lukrem. 




Ozdobienie mieszkania - tegoroczne przystrajanie musiałam zostawić na najbliższy weekend, a to dlatego, że obecnie w domu mam magazyn meblowy ;) Mój Maż wykonuję kuchnię na zamówienie i nie było innej możliwości, tak więc muszę jeszcze troszkę wytrzymać. I najciekawsze zajęcie, bo w tym roku będzie w nim uczestniczyła moja 20 miesięczna Córeczka, czyli ubieranie choinki w migoczące, kolorowe ozdoby świąteczne.

Bardzo lubię ten czas, niby mroźny (no może nie w tym roku), ale zarazem bardzo gorący. Pełen  miłości, nadziei, ciepła, wyrozumiałości. Lubię wyciągać wnioski z całego roku, zastanowić się nad tym, co w sobie samej muszę doszlifować, gdzie zabrakło mnie dla innych, jak to naprawić i gdzie mogę troszkę wyluzować ;) Najważniejsze, żeby nie tylko w tym okresie świątecznym być otwartym na drugiego człowieka i zawsze kierować się miłością :)


23 listopada 2016

Cotton ball lights

Bardzo modne i dodające niezwykłego uroku. Ciepłe, można by rzec miękkie światło zamknięte w bawełnianych, kolorowych kulach nadające niezwykłej aury domowemu zaciszu. Mogą być w jednym kolorze, a mogą być w kilku doskonale połączonych barwach. Chociaż czarują mnie za każdym razem kiedy je widzę u znajomych, blogerek, czy też wyszukując inspiracji w sieci... To aż głupio się przyznać, że nie jestem jeszcze ich właścicielką. Nie mogę zdecydować jaka kolorystyka najbardziej będzie mi odpowiadała i gdzie powinnam je zawiesić w domu, by ich magiczność mogła być jeszcze bardziej podkreślona. 


pinterest.com

fleurigenkleurig.nl

wanelo.com


Czy Wy macie już swoje cotton ball? Czym sugerowaliście się w doborze koloru?

Sądzę jednak, że może jeszcze nie teraz, lecz w nowym roku stanę się szczęśliwą posiadaczką, tych niezwykle uroczych bawełnianych kuleczek. 


pinterest.com