8 lutego 2017

Domek do zabawy

Każdy z nas marzy o własnych czterech kątach. Ten nasz idealny, wyśniony,
w którym wszystko jest tak, jakbyśmy tego chcieli. Mam wrażenie, że marzymy o tym od najmłodszych lat. Już małe dzieci chcą mieć swój własny, niekiedy ciasny ale domek. Budują go z poduszek, kocyków, prześcieradeł i innych przedmiotów będących pod ręką. 

Ostatnio taki pomysł, dość często przychodził do główki, mojej niespełna dwuletniej Córeczce. Rano się budzimy, a ona zakrywa nas kołdrą i mówi: "Domek!". Po śniadanku leci do pokoju, przerzuca poduszki, ciągnie koc jeden, drugi i za chwilę woła mnie: "Mamusiuuuu, domek! Zbudujesz?" I tak na okrągło... Ja bardzo lubię porządek i kiedy każdy przedmiot ma swoje miejsce, jednak przy dziecku... hmm jest to dość trudno w osiągnięciu. Dlatego sprząta się na bieżąco :) 

Musiałam coś wymyślić, by poduszki i koce nie były wciąż na środku każdego pokoju. Postanowiłam, że z Mężem zbudujemy mini domek. Nie jest on jeszcze skończony ale przedstawię Wam kilka zdjęć z naszej nocnej pracy. Najlepsze niespodzianki są przecież rano, kiedy rodzice padają na twarz, a radość dziecka jest jak zastrzyk najlepszej mocy :)

Jeszcze trzeba oprawić okienka i wstawić podłogę.









Więcej zdjęć, jak domek zostanie podrasowany :)


25 stycznia 2017

25 dzień Nowego Roku

Już tyle dni minęło, a mnie tutaj zabrakło :) no tak... Nowy Rok nie zaczął się tak wesoło, jak spędziłam Sylwestra ale cóż plany planami, a życie daje nam własny scenariusz. Chociaż nie zawsze się z nim zgadzamy, jeśli zabiera nam kogoś w rodzinie, prawda? 
Jak Wasze zdrówko Kochani, w tym sezonie sporo wirusów grasuje, na około ciągle ktoś chory, podziębiony, kaszlący i kichający :) Przez mój domek też przemknęło przeziębienie, już po wszystkim. Teraz będzie tylko lepiej, w to wierzę :-) Trzeba tak myśleć. Czasami życie doświadcza po coś, po to by być silniejszym, po to by czegoś nauczyć, po coś...

2017 Rok - nie miałam kiedy złożyć Wam życzeń, spóźnione ale szczere. Cudownego Roku, pełnego radości, przygód i miłości, nie tylko od ukochanych osób, ale również od tych spotkanych na ulicach, bezinteresownej serdeczności i życzliwości! 


 2016 na Instagramie ;)



Nowy Rok, nowe wyzwania zarówno życiowe, jak i blogowe. Czy coś się uda zrealizować, czas pokażę ;) Troszkę zmian chciałabym wprowadzić na blogu, a zaczęłabym od przeniesienia strony ale wszystko po kolei :)

To do usłyszenia, jeszcze raz gorąco Was witam w Nowym Roku :)))

13 grudnia 2016

Zapach pierniczków, święta już blisko

Ostatnia niedziela była dla mnie pracowita, w sumie był taki cały weekend. Cóż, święta zbliżają się wielkimi krokami. Dla Was moi Kochani zapewne równie pracowity, zabiegany, może zakręcony?

Prezenty kupione, no poza dwoma drobnostkami... W tym tygodniu wysyłam tradycyjne kartki świąteczne. Tak, tradycyjne - wirtualnie nie przekażę bliskim opłatka, a przecież to taka piękna, polska tradycja. Generalne porządki zrobione zarówno w domu, tak materialnie, jak i duchowo :) Pierniczki upieczone, zostało tylko przyozdobienie ich słodkim, białym lukrem. 




Ozdobienie mieszkania - tegoroczne przystrajanie musiałam zostawić na najbliższy weekend, a to dlatego, że obecnie w domu mam magazyn meblowy ;) Mój Maż wykonuję kuchnię na zamówienie i nie było innej możliwości, tak więc muszę jeszcze troszkę wytrzymać. I najciekawsze zajęcie, bo w tym roku będzie w nim uczestniczyła moja 20 miesięczna Córeczka, czyli ubieranie choinki w migoczące, kolorowe ozdoby świąteczne.

Bardzo lubię ten czas, niby mroźny (no może nie w tym roku), ale zarazem bardzo gorący. Pełen  miłości, nadziei, ciepła, wyrozumiałości. Lubię wyciągać wnioski z całego roku, zastanowić się nad tym, co w sobie samej muszę doszlifować, gdzie zabrakło mnie dla innych, jak to naprawić i gdzie mogę troszkę wyluzować ;) Najważniejsze, żeby nie tylko w tym okresie świątecznym być otwartym na drugiego człowieka i zawsze kierować się miłością :)


23 listopada 2016

Cotton ball lights

Bardzo modne i dodające niezwykłego uroku. Ciepłe, można by rzec miękkie światło zamknięte w bawełnianych, kolorowych kulach nadające niezwykłej aury domowemu zaciszu. Mogą być w jednym kolorze, a mogą być w kilku doskonale połączonych barwach. Chociaż czarują mnie za każdym razem kiedy je widzę u znajomych, blogerek, czy też wyszukując inspiracji w sieci... To aż głupio się przyznać, że nie jestem jeszcze ich właścicielką. Nie mogę zdecydować jaka kolorystyka najbardziej będzie mi odpowiadała i gdzie powinnam je zawiesić w domu, by ich magiczność mogła być jeszcze bardziej podkreślona. 


pinterest.com

fleurigenkleurig.nl

wanelo.com


Czy Wy macie już swoje cotton ball? Czym sugerowaliście się w doborze koloru?

Sądzę jednak, że może jeszcze nie teraz, lecz w nowym roku stanę się szczęśliwą posiadaczką, tych niezwykle uroczych bawełnianych kuleczek. 


pinterest.com


13 listopada 2016

Listopadowa niedziela

Listopad, to dla mnie taka późna jesień. Niby nie jest tak zimno, ale jednak zimniej niż zwykle. Wydawałoby się, że drzewa zgubiły już wszystkie swoje liście, ale nie do końca tak jest. Niby szaro, ponuro, ale jak zaświeci słoneczko, to tak fajniej, przyjemniej.

Cóż, można książkę poczytać, na spacer iść, wykonać jakieś ciekawe DIY lub usiąść i zainspirować się tym, co mam Wam do pokazania :)



pinterest.com

woohome.com

sohomode.com

pinterest.com

ofdesign.net

pinterest.com

sohomode.com

pinterest.com

yourcozyhome.blogspot.com




Nawet listopad potrafi być piękny i bardzo kolorowy. Spokojnej niedzieli! :)